Udostępnij na FacebookPowodów wyjścia na rower może być wiele, 11 Listopada 2010 miałem wrażenie że wszyscy biorący udział w “IV Bydgoskim Rajdzie Niepodległości” mieli ten sam: okazać szacunek wszystkim którzy walczyli i oddali życie za naszą Wolność.
Udostępnij na Facebook
Imprezy rowerowe
Rowerem patriotycznie czyli IV Rajd Niepodległości.
Podsumowanie sezonu 2010 Puchar Polski 4x
Udostępnij na FacebookKalendarium:
Szczawno Zdrój 24.04.2010r.
Rybnik 10.07.2010r.
Gdynia 4.09.2010r.
Szczawno Zdrój 11.09.2010r.
Niestety z przyczyn niezależnych od Organizatorów tzn. pogody trzeba było odwołać zawody w Chorzowie i Szczawnie Zdroju.
Sezon należy zaliczyć do udanych.
Miały miejsce także dwie inauguracje. Otwarto nowy tor w Gdyni, a także rozbudowano tor w Szczawnie Zdroju. Gdyński tor okazał się być najbardziej zakręconym ze wszystkich torów. Ilość band była niezliczona. Z kolei w Szczawnie zmiana w środkowej części toru polega na możliwości wyboru jednaj z dwóch tras, które później się łącza. Na dobudowanym odcinku powstały duże i wymagające hopki.
Największa ilość zawodników przyjechała w kwietniu do Szczawna Zdroju. Potem frekwencja stopniowo malała.
Jednakże …
Mimosa Mobility Weekend w Gdańsku
Udostępnij na FacebookW dniach 25-26 września w Gdańsku odbył się Mobility weekend. Promocja transportu zrównoważonego oraz ekologicznych rodzajów transportu to jego główny cel.
Miałem okazję spędzić tam część tego weekendu. Ulica Rajska jak na nazwę przystało przywitała wszystkich słoneczną pogodą oraz gościnnymi organizatorami imprezy. Urząd Miasta Gdańsk zdecydowanie stanął na wysokości zadania.
Ciekawie prowadzący imprezę DJ Event zapewniał liczne konkursy dla najmłodszych i tych nieco starszych uczestników imprezy. Było wspólne śpiewanie piosenek rodziców z dziećmi, karaoke, konkursy jazdy na nietypowych rowerach.
Ci którzy nie mieli okazji zademonstrować swoich możliwości na scenie szerszej grupie publiczności, mogli spróbować swoich sił w pobliskich namiotach. Każdy …
Sprawozdanie z wyjazdu na “Eurobike 2010″
Udostępnij na FacebookW dniach 01-04 września 2010 roku odbyły się największe targi rowerowe w Europie “Eurobike-2010″
Oczywiście CentrumRowerowe.pl musiało wziąć udział w tak wielkiej “imprezie” nazywanej przez rasowych bikerów “kolebką rowerzystów”. Nasza podróż zaczęła się o 3.00 nad ranem. Przed nami był przejazd 1200 km do Bregenz w Austrii gdzie mieliśmy kwaterować u przyjaciela naszego kolegi. Cała podróż oczywiście obfitowała w nasze rozmowy o z każdym kilometrem zbliżającej się chwili gdy zobaczymy cudeńka oferowane przez największe firmy w przyszłym roku. Wiele z rzeczy które nas czekały już mieliśmy okazje oglądać na stronach producentów,oraz z tzw.przecieków. Lecz jak każdy rowerzysta wie …
64-100 2010 Maraton MTB w Osiecznej
Udostępnij na FacebookSezon 2010 zbliża się powoli ku końcowi, jednak wrzesień to miesiąc w którym zawodnicy MTB jeszcze nie udają się na zasłużony odpoczynek. 12 września w Osiecznej odbyła się IV edycja maratonu MTB 64-100.
Mimo iż maraton w założeniu miał charakter lokalny to zarówno ilości jak i klasy zawodników nie powstydziłby się się żaden duży Polski cykl.
Na starcie stanęło ponad 400 zawodników i zawodniczek rywalizujących na dystansach Mega oraz Giga.
Przy słonecznej pogodzie w doskonałych nastrojach już od godziny 10 zawodnicy ustawiali się przed linią startu. Największą gwiazdą na starcie był zdecydowanie Marek Konwa, który zjawił się w Osiecznej dzień po …
Triathlon Borówno 2010 relacja
Udostępnij na FacebookW niedzielę 5 września w Borównie koło Bydgoszczy, odbyła się już 3 edycja Panasonic-Evoia Triathlon Polska.
Zasady na tych zawodach są takie jak w cyklu Ironman więc zawodnicy ze swoim sprzętem musieli zgłosić się już dzień przez zawodami. W planach były: przejazd trasą kolarską, odprawa techniczna oraz zamknięcie rowerów i sprzętu w boksie.
Tri-sportowi (organizator zawodów) udało się zebrać ponad 200 zawodników tej z pewnością trudnej dyscypliny sportu.
Po przyjeździe trasy kolarskiej zawodnicy mając trochę wolnego czasu, mogli zwiedzać stoiska różnych firm oferujących sprzęt do każdej z dyscyplin wchodzącej w skład triathlonu.
Szybko okazało się, że ich obecność to nie tylko okazja …
NoRowerGia 2010 – Nordkapp zdobyte!
Udostępnij na Facebook Dobra Karma…
Ostatni etap podróży mocno mnie osłabił. Stukilometrowy przejazd do Alty w ciągłym deszczu i przy akompaniamencie wiatru dał się we znaki nie tylko fizycznie i gdy wyjeżdżałem z hotelu wiedziałem, że lekko nie będzie. Metr po metrze wydzierałem drodze przestrzeń, ale robiłem to z dużym wysiłkiem – wjeżdżałem na tereny, które dały mi popalić za pierwszym pobytem w Skandynawii. Po kilku kilometrach, gdy zostawi się Altę za plecami wjeżdża się na swego rodzaju płaskowyż położony ponad dwieście metrów nad poziomem morza, a tu, przy tej szerokości geograficznej, nic nie osłania przed wiatrem, same mchy i porosty.
W …
NoRowerGia 2010 – Kolejne bolesne opuszczenie hotelu
Udostępnij na Facebook Trzydziesty pierwszy lipca
Nie będę już pisał o opuszczaniu hotelowewgo pokoju;-) Użyję tylko słów Andrzeja spotkanego w Trondheim: Trzeba jechać, góra się sama nie przejedzie.
Przejechałem na pożegnanie przez centrum Tromso, zajrzałem do muzeum polarnictwa, Amundsenowi w oczy, sprawdziłem nabrzeże, ale polskiego jachtu Roztocze już nie było. Wspiąłem się na ten niczego sobie mostek i zacząłem walkę z wiatrem. Przez dwadzieścia pięć kilometrów, zanim nie zmieniłem kierunku dął mi w twarz, co tam;-) zaczęło kropić, co tam;-) Deszcz to osobny temat. Muszę przyznać, że w porównaniu z moją pierwszą podróżą na Północ teraz jest lajcik. Wówczas poznawałem i opisywałem …
NoRowerGia 2010 – Niespodziewane znajomości
Udostępnij na Facebook Siedzę w pociągu do Bodo, przede mną dziesięć godzin jazdy… To daje pewne pojęcie o długości tego kraju! Rowerem przejechałem do tej pory delikatnie ponad 800 km, przejadę drugie tyle i więcej, i jeszcze dodatkowo znajdzie się czas na podróż pociągiem i to na jakim dystansie! W Norwegii mawiają, żę z Oslo do Rzymu jest równie daleko jak z Oslo na Nordkapp i to święta prawda!
Wyjechałem z Halland w południe. Leniwie, ale z pewnym podnieceniem, bo jechałem ścieżką powrotu z pierwszej wyprawy na Nordkapp i rozpoznawałem niektóre miejsca. Dziewięć lat to jednak szmat czasu. Jadąc rowerową ścieżką …










