Kalendarium:
- Szczawno Zdrój 24.04.2010r.
- Rybnik 10.07.2010r.
- Gdynia 4.09.2010r.
- Szczawno Zdrój 11.09.2010r.
Niestety z przyczyn niezależnych od Organizatorów tzn. pogody trzeba było odwołać zawody w Chorzowie i Szczawnie Zdroju.
Sezon należy zaliczyć do udanych.
Miały miejsce także dwie inauguracje. Otwarto nowy tor w Gdyni, a także rozbudowano tor w Szczawnie Zdroju. Gdyński tor okazał się być najbardziej zakręconym ze wszystkich torów. Ilość band była niezliczona. Z kolei w Szczawnie zmiana w środkowej części toru polega na możliwości wyboru jednaj z dwóch tras, które później się łącza. Na dobudowanym odcinku powstały duże i wymagające hopki.
Największa ilość zawodników przyjechała w kwietniu do Szczawna Zdroju. Potem frekwencja stopniowo malała.
Jednakże pod względem liczby amatorów dużą popularnością cieszyły się zawody w Gdyni.
Największą ilość punktów w juniorach uzyskał Mariusz Jarek, a w elicie Robert Kulesza.
Najbardziej kontuzyjnym torem okazał się tor w Rybniku. Jego końcowy etap był nieprzyjazny dla wielu zawodników.
Każde miasto bardzo dobrze zorganizowało zawody.
Zawodnicy osiągają coraz większy poziom. Z dużymi sukcesami reprezentują Polskę na mistrzostwach świata. Robert Kulesza w zawodach w Val di Sole zajął 8 miejsce. Kto by pomyślał że polski zawodnik kiedykolwiek w tej dziedzinie sportu na światowej arenie 4x odniesie taki sukces, gdyż jak wiadomo i z wielką przykrościom trzeba stwierdzić, polski naród nie słynie z sportów ekstremalnych.
Jeśli chodzi o najlepiej przygotowany tor w tym sezonie z czystym sumieniem można przyznać pierwszą nagrodę szczawiańskiemu torowi za przygotowanie i wkład ciężkiej pracy. Gratulacje dla pana Andrzeja Skrzypczaka (organizator) i grona ludzi którzy byli zaangażowani w ten projekt budowy tak wspaniałego toru. Dzięki temu mogą odbywać się tam emocjonujące zawody, na które przychodzą rzesze ludzi. Poziom trudności toru oraz poziom organizacji zawodów w Szczawnie pozwala na urządzanie tam także Mistrzostw Europy, na które zjeżdżają się najlepsi zawodnicy ze świata. Jest to jedyna okazja w Polsce, aby nasi zawodnicy mogli porównać swoje umiejętności z czołówka światową.
Sezon 2010 nie obfitował także- na szczęście- w groźne kontuzje. Jak zawsze zdarzały się wypadki ale kończyło się na obiciach ostatecznie na złamaniach ręki, wybiciach barku.
Ostateczna klasyfikacja zawodników wygląda następująco:
W klasyfikacji generalnej udało mi się zająć 6 miejsce.
Następne zawody odbędą się dopiero się na wiosnę. Szczegółowy harmonogram imprez poznamy już niedługo . Nadszedł czas dla zawodników na analizę, znalezienie złotego środka i ciężka pracę aby następny sezon był jeszcze lepszy.
Miejmy nadzieję, że w następnym sezonie pojawią się nowi zawodnicy i zaczną powstawać nowe tory. Jednakże bez wsparcia mediów i sponsorów nie będzie możliwe rozpowszechnienie tego sportu na szerszą skalę.
Wobec powyższego wielkie dzięki dla CentrumRowerowe.pl i Pana Michała Tołysza za swój udział w rozwoju tej dyscypliny ekstremalnego kolarstwa górskiego w Polsce.
Dawid Korzeński

