W zeszłym tygodniu pojawiła się na polskim rynku nowa grupa napędów do rowerów górskich firmy Shimano. Napędy charakteryzują się 10-cio rzędową kasetą i 3 rzędową korbą zbudowaną w koncepcji “Dyna-sys“. W przeciwieństwie do konkurencji, Shimano nie wprowadziło nowych grup (premiera XTR m98 będzie miała miejsce pod koniec września), wzbogaciło natomiast istniejące grupy SLX i XT oraz Deore.
Dyna-sys poza dodatkowym biegiem polega na poszerzeniu zakresu kasety do 34 a nawet 36 zębów i używanie z przodu zębatki 32 zęby jako głównego przełożenia. Koncepcję tą Shimano podpina pod założenia projektantów rowerów z pełnym zawieszeniem, którzy działanie zawieszenia określają jako optymalne również na środkowej tarczy korby 32z. Dzięki szerszemu zakresowi kasety zostały zmniejszone różnice na korbie, zębatki mają rozmiary 24/32/42 zęby. Dzięki mniejszej różnicy łańcuch z przodu pokonuje mniejszą wysokość, zmiana biegu jest szybsza i bardziej płynna. To z kolei sprawia, że przy zmianie biegu na korbie dokonamy korekty tylko jednego przełożenia na kasecie. Ilustruje to animacja pod tytułem “ODPOWIEDNIO SKUTECZNY” na stronie poświęconej Dyna-sys. Pomijając działanie nowego napędu, które znając Shimano nie może być gorsze od wyśmienicie działających już napędów 3×9 MTB, jeśli będzie lepsze to nie będziemy czuli że biegi się zmieniają ;), należy się zastanowić jakie korzyści przynosi nowe rozwiązanie.
Moim zdaniem nowe napędy największą różnicę wykażą przy zastosowaniu kasety 11-36. Zapewne wielu użytkowników korzystających dotychczas z kaset 9 rzędowych do 32 zębów spotkało się z następującą sytuacją, nagła zmiana tempa jazdy (np. szybki techniczny zjazd, zakręt i sztywny podjazd), nie zdążyliśmy zrzucić z blatu na najmniejszą zębatką lub zrzuciliśmy i się pogubiliśmy. Zastosowanie kasety 10-cio rzędowej do 36 zębów daje nam jeszcze jeden dodatkowy bieg na środkowej zębatce korby, który jesteśmy w stanie zmienić pod obciążeniem (ze zrzuceniem z przodu “na małą” pod obciążeniem jak wiadomo bywa różnie) i przeciągnąć krytyczny moment nie tracąc rytmu i przyczepności. Późniejsza zmiana na 24t dzięki mniejszej różnicy również będzie płynniejsza i mniej wybijająca z rytmu.
Oczywiście Shimano zaleca zmianę całości napędu jako kompletnego systemu, dotyczy to również przerzutek tylnych, choć zasadniczo już teraz przerzutki typu “Shadow” obsługują kasety do 36 zębów. Indeksowanie załatwia manetka i aż nadto byłoby wymienić tylko kółeczka. Z drugiej strony jeśli można coś przy okazji poprawić to czemu nie?! (Jak się okazuje w następnym artykule, Shimano zmieniło skok linki na tylnej przerzutce, manetki i przerzutki z systemów Mega9 i Dyna -Sys nie są w ogóle kompatybilne!)
W całej koncepcji uwiera mnie osobiście założenie, że rowery których używamy (lub będziemy używać) mają pełne zawieszenie. Brakuje korb 2-rzędowych które z najszerszą kasetą dałyby napęd konkurencyjny dla Sram’owskiego 2×10, napęd idealny do hardtail’i. Jak pokaże przyszły sezon (wysuwam to twierdzenie opierając się na przykładzie kolekcji Speca 2011), jeśli Shimano szybko nie doda korb dwurzędowych do oferty, producenci i użytkowcy szybko załatają tę lukę produktami konkurencji. Nam pozostaje cieszyć się ze zwiększonej funkcjonalności i większej możliwości wyboru komponentów do roweru, zawsze kiedy pojawia się konkurencja zyskuje klient :)
W następnym artykule przeprowadzę analizę przełożeń dla systemu 3×9 i 3×10. Analiza ta daje ciekawe wyniki i skłania ku refleksji że Shimano odrobiło zadanie domowe i koncepcja Dyna-sys nie jest paniczną reakcją na ofertę Sram’a.
Tomek Urban.

Dobrze, że jest postęp i rozwijają lobby łancucha, który okazuje się byc najtańszym w eksploatacji systemem napedowym, jednakze ja ekonomicznie wciąz uzywam napedu 2×8. W warunkach nizinnych takich jak Warszawa jest to nadal wystarczające, zwłaszcza na krótkich intensywnych dystansach. Pozdrawiam