Przy okazji urlopu odwiedzam znajomych w Irlandii. Można powiedzieć że są lepsze kraje na tę porę roku, jednak nawet tu, w Galway na zachodnim wybrzeżu dziś po raz pierwszy od 2 tygodni przejechałem się na rowerze, na razie na krótką przejażdżkę. Dodatnia temperatura i ani śladu śniegu. Szybko przestawiłem się na widok zielonej trawy. O dziwo, jak mówią nasi gospodarze dziś nie padało. Jak dla mnie mocno wiał wiatr, podobno dziś wyjątkowo słabo.
Widoki póki co robią duże wrażenie, klify, kupa kamieni no i zielona trawa w lutym – miła odmiana w porównaniu z zaspami śniegu w Polsce.
Postaram się przy okazji dowiedzieć jak wygląda rowerowa codzienność w Irlandii i zdać relację.
Tomek Urban.
